Bielenda, Super Power Mezo-Krem & Serum

04:22 Asia Tarka 16 Comments

Nigdy nie miałam większych problemów z cerą. Miałam zaskórniki i czasami pojawiały się na mojej twarzy pojedyncze wypryski, ale kto by sobie zawracał tym głowę ;) W grudniu zeszłego roku odstawiłam plastry antykoncepcyjne Evra. No i się zaczęło. Włosów ubywa, kilogramów przybywa, a moja cera z dnia na dzień jest w gorszym stanie. Myślałam, że to normalne po odstawieniu hormonów. Myliłam się. Zrobiłam miliony badań i wreszcie wszystko stało się jasne. Plastry normowały moje hormony, a po ich odstawieniu wszystko wróciło do stanu surowego organizmu. Skorzystałam z okazji i zanim zaczęłam leczenie, przetestowałam duo z Bielendy. 

Aktywny krem korygujący
Opakowanie
Szklany słoik z plastikową nakrętką. Zabezpieczony folią.
Konsystencja, zapach
Lekki, szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu. Zapach bardzo delikatny, przyjemny.

Skład
- Aqua (Water) - woda.
- Ethylhexyl Stearate -emolient tłusty, tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną, zapobiegając nadmiernym odparowywaniu wody z naskórka.
- Niacinamide - (Witamina PP/B3) poprawia ukrwienie skóry, reguluje aktywność gruczołów łojowych.
- Glycerin - (Gliceryna) hydrofilowa substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu ułatwia transport innych substancji w głąb skóry. 
- Persea Gratissima (Avocado) Oil - (Olej z awokado) emolient tłusty, tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną, zapobiegając nadmiernym odparowywaniu wody z naskórka.
- Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter - (Masło kakaowe) regeneruje, uelastycznia, ujędrnia, łagodzi podrażnienia. Szczególnie pomocny w leczeniu skóry suchej i łuszczącej się.
- Butyrospermum Parkii (Shea Butter) - (Masło shea/karite) zapobiega utracie wody, zmiękcza, wygładza, regeneruje.
- Glyceryl Stearate - emolient, emulgator.
- Cetearyl Alkohol - stabilizator, emolient.
- Mandelic Acid - (Kwas migdałowy) działa silnie antybakteryjnie, rozjaśnia przebarwienia, hamuje łojotok, wspomaga redukcje drobnych zmarszczek. Nie uwrażliwia na promieniowanie słoneczne.
- Lactobionic Acid - (Kwas laktobionowy) chroni przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, pobudza syntezę kolagenu, regeneruje, zapobiega tworzeniu się teleangiektazji, wzmacnia systemy naprawcze skóry. Stosowany w leczeniu trądziku różowatego. 
- Lactic Acid - (Kwas mlekowy) jest jednym z ważniejszych składników NMF. Działa przeciwzapalnie, wybielająco i powierzchniowo keratolitycznie.
- Panthenol - (Pantenol) hydrofilowa substancja nawilżająca. Działa regenerująco, wygładzająco i przeciwzapalnie.
- Allantoin - (Alantoina) pochodna mocznika. Regeneruje, łagodzi, działa przeciwzapalnie.
- Pottasium Cetyl Phosphate - emulgator, stabilizator. Pozyskiwany z oleju kokosowego.
- Sodium Stearoyl Glutamate - składnik konsystencjotwórczy, stabilizator. Otrzymywany z oleju kokosowego i kwasu glutaminowego.
- Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer - składnik konsystencjotwórczy, stabilizator.
- Disodium EDTA - sekwestrant - związek kompleksujący jony metali.
- Ethylhexylglycerin - humektant, naturalny konserwant.
- Phenoxyethanol - konserwant.
- DMDM Hydantoin - konserwant.
- Parfum (Fragrance) - kompozycja zapachowa.
- Butylphenyl Methylpropional - składnik kompozycji zapachowej.
- Hydroxycitronellal - składnik kompozycji zapachowej.
- Limonene - składnik kompozycji zapachowej.
- Linalool - składnik kompozycji zapachowej.
- Citronellol - składnik kompozycji zapachowej.

Aktywne serum korygujące
Opakowanie
Szklany flakon ze szklaną pipetą.
Konsystencja, zapach
Trudno jest mi określić jego konsystencję. Troszkę żelowa, trochę oleista, ale nie tłusta. Bardzo szybko się wchłania. Zapach bardziej wyczuwalny, niezbyt przyjemny.

Skład
- Aqua (Water) - woda.
- Mandelic Acid - (Kwas migdałowy) działa silnie antybakteryjnie, rozjaśnia przebarwienia, hamuje łojotok, wspomaga redukcje drobnych zmarszczek. Nie uwrażliwia na promieniowanie słoneczne.
- Lactobionic Acid - (Kwas laktobionowy) chroni przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, pobudza syntezę kolagenu, regeneruje, zapobiega tworzeniu się teleangiektazji, wzmacnia systemy naprawcze skóry. Stosowany w leczeniu trądziku różowatego. 
- Niacinamide - (Witamina PP/B3) poprawia ukrwienie skóry, reguluje aktywność gruczołów łojowych.
- Sodium Hyaluronate - substancja hydrofilowa. Tworzy na powierzchni film, zapobiegający nadmiernemu odparowywaniu wody z naskórka, zapewniając odpowiednie nawilżenie.
- Allantoin - (Alantoina) pochodna mocznika. Regeneruje, łagodzi, działa przeciwzapalnie.
- Hydroxyethylcellulose - niejonowy zagęstnik hydrofilowy.
- Polysorbate 20 - emulgator otrzymywany z oleju kokosowego.
- Ethylhexylglycerin - humektant, naturalny konserwant.
- Phenoxyethanol - konserwant.
- Parfum (Fragrance) - kompozycja zapachowa.
- Butylphenyl Methylpropional - składnik substancji zapachowej.
- Hydroxycitronellal - składnik substancji zapachowej.
- Limonene - składnik substancji zapachowej.
- Linalool - składnik substancji zapachowej.

Działanie
Serum wraz z kremem używałam codziennie rano i wieczorem, czasami dodatkowo w środku dnia. Nie zauważyłam łuszczenia się skóry, ani jej podrażnienia. Czasami po mocnym peelingu, kosmetyki wywoływały minimalne pieczenie skóry. 
Pierwsze efekty zauważyłam już po jednym użyciu. Skóra była wyraźnie rozjaśniona, bardziej napięta, nawilżona i wygładzona, zaczerwienienia mniej widoczne, stany zapalne złagodzone. Stan skóry z dnia na dzień był lepszy. Całkowicie zniknęły podskórne grudki, zaskórniki otwarte wyraźnie się zmniejszyły, przebarwienia również. Cera nabrała dawnego blasku :) Skóra jest w świetnym stanie. Magia! :)
Na zdjęciu poniżej z 21 maja jestem już po pierwszym użyciu kosmetyków. Nie zrobiłam zdjęcia wcześniej, ponieważ nie sądziłam, że efekty będą odrazu widoczne. Dlatego, dla lepszego zobrazowania stanu mojej skóry wyobraźcie sobie, że te lekko czerwone grudki są dwa razy większe i o wiele bardziej czerwone. Dwie warstwy Revlon Colorstay nie dawały rady tego zakryć.

Zdjęcia w świetle dziennym. Różnice kolorystyczne wynikają z poziomu nasłonecznienia.

Brałam pod uwagę możliwość samoistnego unormowania się hormonów (cuda się zdarzają), dlatego przetestowałam kosmetyki również na ramionach, ale w nieco innym okresie czasu. Tu największym problemem były zaskórniki zamknięte, które po jakiejkolwiek ingerencji mechanicznej przekształcały się w wypryski. Tak samo, jak w przypadku mojej cery, na ramiona nakładałam codziennie rano i wieczorem serum, a potem krem. Czasami dokładałam kosmetyki w środku dnia. Efekty? Niedoskonałości zniknęły bez śladu! :)


Szablon bardzo psuje jakość zdjęć.

Praktycznie niemożliwym jest wyleczenie trądziku hormonalnego bez kuracji farmakologicznej. W moim przypadku wystarczyły dwa kosmetyki Bielendy. Od pierwszego użycia jestem ciągle w szoku ;) Kosmetyków używam nadal, więc myślę, że starczą na ok. miesiąc.
Polecam! :)


Krem ok. 25,00zł/30g, serum ok. 27,00zł/50ml.

16 komentarzy:

  1. Ojej, efekty naprawdę niesamowite! :D Super że tak Ci służą :D Sama muszę wypróbować serum, mam na nie ochotę od dawna :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Serum rzeczywiście jest fajne, choć ja za dużo naczytałam się zachwytów i spodziewałam się czegoś więcej, dlatego zawiodłam się trochę na nim początkowo. Później wróciłam do niego raz jeszcze już bez wymagań i faktycznie fajnie wygładza i goi skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam trądzik hormonalny i serum z Bielendy bardzo fanie działa, na początku było naprawdę spektakularnie, teraz już niestety mniej, ale wciąż jestem zadowolona :) Kremu nie miałam, nie bardzo podoba mi się skład.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeejku efekty są genialne!:)
    Zapraszam do obserwacji naszego bloga!

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam całą serię i bardzo dobrze ją wspominam. Najmniej z całej gromadki sprawdził mi się krem. Nie bardzo odpowiadała mi jego konsystencja. Ale do serum i toniku chętnie wrócę jesienią. Niestety ze względu na skłonność do przebarwień całkowicie unikam kosmetyków z kwasami wiosną i latem.

    OdpowiedzUsuń
  6. To serum wygląda bardzo ciekawie! Przy takich efektach myślę, że sięgnę po niego w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. WOW cóż za powalający efekt... no na ramionach różnica jest tak ogromna, że zbieram szczękę z podłogi. Jeśli chodzi o te sera to używałam wyłącznie wersji nawilżającej i tej z witaminą C (mój faworyt!). Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę koniecznie wypróbować tę serię. Kosmetyki Bielenda bardzo lubi moja skóra, a ta recenzja przekonała mnie, że trzeba wypróbować i krem, i serum (o którym słyszałam już wiele dobrego).

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam serum z Bielendy i jest to mój ulubiony kosmetyk z kwasem migdałowym.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam produkty z Bielandy .. szczerze jestem w szoku jeśli chodzi o efekty może skuszę się.
    MÓJ BLOG KLIK.>

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie duecik też zdziałał cuda, niestety po pół roku skóra się przyzwyczaiła i znowu zaczęła być kapryśna. Odstawiam je na lato a zimą z ogromną przyjemnością wrócę do Bielendy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem pod wrażeniem efektów:o naprawdę robią wrażenie

    OdpowiedzUsuń
  13. Faktycznie efekt jest fantastyczny ! Osobiście jestem posiadaczką suchej cery tak więc nie mam inne problemy z tego wynikające. Ciekawy post - pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie pomyślałam, by użyć tego serum na ramiona :D Dzięki, na pewno spróbuję, bo akurat mam otwarte to serum :D

    OdpowiedzUsuń
  15. wow super efekty! ja tez uzywalam tego serum i bardzo sie z nim polubilam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)