Poznajcie moje dziecko... ;)

09:36 Asia Tarka 4 Comments


Witajcie Kochani po bardzo długiej przerwie! :) Czemu mnie nie było aż tak długo? Już spieszę z tłumaczeniem.

Jak już wiecie, jestem z zawodu kosmetologiem i dyplomowaną wizażystką. Zawsze marzyłam o otworzeniu własnego biznesu, właśnie w tej branży. Praca 'pod kimś' nie jest dla mnie. Mam zbyt duże poczucie sprawiedliwości, żeby móc patrzeć i się nie odezwać, co jest zazwyczaj odbierane negatywnie przez pracodawców i tym bardziej współpracowników. Poza tym chcę się rozwijać, uczyć tego co mnie interesuje, robić coś czego efekt będzie mnie cieszył i motywował. A, że zapał mam słomiany, zostawiałam temat w sferze marzeń...

W końcu podjęłam decyzję. Zakładam firmę! W końcu o tym właśnie marzyłam :) No ale jak to wszystko zrobić? Mieszkam w Warszawie, ale pochodzę z okolic Radomia. Nie chciałam otwierać stacjonarnego gabinetu w mojej rodzinnej miejscowości, bo to z Warszawą wiążę moją przyszłość. Mieszkam tu od 6 lat (na moje 24 to całkiem sporo), stąd pochodzi mój nieślubny mąż, tu studiowałam i chcę to kontynuować no i po prostu tu sobię żyję. Ale wynajęcie lokalu w Warszawie kosztuje miliony, a ja tyle na koncie nie mam (jeszcze;)). Dlatego postanowiłam, że będę działać mobilnie, z dojazdem do domu lub biura klienta. Na terenie Warszawy i okazjonalnie w okolicach mojej miejscowości.

Formalności związane z otworzeniem firmy można załatwić w jeden dzień. Mnie nie było z Wami już kilka miesięcy, dlaczego? W praktyce, zaczynając od zera trwa to o wiele dłużej. Zakup odpowiednich sprzętów, akcesoriów, produktów. Szkolenia praktyczne. Powrót do książek i czasopism branżowych. Przeszukiwanie internetu i katalogów w celu znalezienia najlepszych i BEZPIECZNYCH kosmetyków. Nauka marketingu, księgowości, prawa, finansów czy obsługi chociażby kasy fiskalnej. No i te straszne urzędy skarbowe ;) To wszystko trwa. Dlatego nie mogłam skupić się na niczym innym, w tym też na blogu. Na szczęście najbardziej intensywny czas minął, głowa ochłonęła i mogę na spokojnie przygotowywać dla Was wpisy. Niestety, a raczej stety ;) z wiadomych względów nie będę mogła dla Was pisać zbyt często.

No to do sedna. Przedstawiam Wam: COSMEDICA Mobilna Kosmetologia Estetyczna :) (nazwa wpadła do głowy jako pierwsza i tak już zostało). Wykonuję zabiegi z zakresu kosmetyki i kosmetologii, m.in. manicure, pedicure, mezoterapię igłową i bezigłową, lipolizę iniekcyjną, mikrodermabrazję. Planuję stale rozszerzać moją ofertę, ale potrzebuję czasu na uzupełnienie warsztatu :)


Najważniejsze jest dla mnie zachowanie bezpieczeństwa mojego i moich klientów, dlatego wszystkie narzędzia metalowe sterylizuję w autoklawie, te jednorazowego użytku po zabiegu wyrzucam lub oddaję klientowi. Wszystkie produkty i zabiegi testuję również na sobie, dzięki czemu mam większą świadomość reakcji zabiegowych.

Wszystkie kosmetyki, których używam w mojej pracy kupuję jak dla siebie. To znaczy, że mają być najlepsze choćby miały mi wyczyścić całe konto. I czyszczą ;) Mają być najlepsze. Koniec kropka. Wykonując zabieg dążę do efektów jakie sama chciałabym uzyskać na sobie. Jeśli jakiś zabieg nie przynosi zadowalających efektów na etapie testowym, po prostu nie wprowadzam go do oferty. Tak samo jest z zabiegami, do których przeprowadzenia nie czuję się w stu procentach pewnie. Przecież nie będę eksperymentować na niewinnych klientach ;)





Jedną z rzeczy, których się obawiałam była ogromna konkurencja. Obawy minęły, kiedy zobaczyłam jak ta konkurencja funkcjonuje. Większość mobilnych gabinetów nie jest w ogóle zarejestrowanych, więc nie biorę ich pod uwagę. Stacjonarne bardzo często działają nieuczciwie, przekładając bezpieczeństwo klientów na zawartość swojego portfela. Ile razy po skończonym manicure dostałyście pilniczek do domu lub widziałyście, że zostaje wyrzucony? Ile razy na Waszych oczach były otwierane z opakowań sterylizacyjnych cążki? Czy zwróciłyście kiedyś uwagę na to, co macie wstrzykiwane w skórę podczas mezoterapii igłowej? Czy była to np. ampułka witaminowa za 200zł czy sól fizjologiczna za 20 groszy? Oczywiście jest też mnóstwo gabinetów, których usługi są najwyższej jakości. Niestety jest ich o wiele mniej, również ze względów finansowych - dobre produkty, nowoczesny sprzęt, szkolenia, sterylizacja... = wysoka cena zabiegu. Dlatego pomyślcie chwilkę zanim zdecydujecie się skorzystać z zabiegów w podejrzanie niskiej cenie. Dla własnego bezpieczeństwa.

Kończąc mój wywód, chciałam Was serdecznie zaprosić do skorzystania z moich usług :) Zachęcam również do zapoznania się z moją stroną internetową: cosmedica-mke.pl, gdzie jest dokładny opis wszystkich zabiegów, które wykonuję.

Jeśli chcecie poznać szczegóły techniczne zakładania jednoosobowej działalności gospodarczej i pozyskiwania pomocy finansowej z urzędu pracy, piszcie :) Chętnie odpowiem na wszystkie pytania :)






4 komentarze:

  1. Gratuluję Ci własnej firmy! Sama kiedyś miałam firmę, ale zabrałam się do tego nie tak, jak trzeba. Masz rację, stawiając nacisk na jakość usług, sprzętu i kosmetyków. Wróżę Ci ogromny sukces i trzymam za Ciebie kciuki! Niestety mieszkam za daleko, ale mam nadzieję, że będzie nam dane się poznać chociażby na jakichś targach czy konferencji Meet Beauty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Justynko za miłe słowa :* Też chciałabym Cie poznać :) Ale do Meet Beauty daleko i jakoś mi nie po drodze ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)