Projekt denko - Grudzień 2015 cz. 2

12:12 Asia Tarka 8 Comments




Zapraszam na drugą część moich "zużyć" ;) Pierwszą znajdziecie tutaj: KLIK.




Adidas for Women, Climacool, Antyperspirant w kulce dla kobiet, 50ml.

Wszystkie antyperspiranty Adidas sprawdzają się u mnie znakomicie :)

Colgate-Palmolive, Lady Speed Stick, 24/7 Fruity Splash, Antyperspirant w żelu, 65ml.

Pierwszym opakowaniem byłam zachwycona. Antyperspirant dał sobie radę nawet w ponad 30°C podczas kilkunastogodzinnej wędrówki po górach. Przy drugim antyperspirancie używanym w normalnych warunkach już nie było tak kolorowo. Miałam wrażenie, że produkt nie działa. Hm hm hm... Co robić? Jak żyć?




Rosyjski krem do rąk o pięknej nazwie (nie znam rosyjskiego), 80ml.

Krem dostałam od koleżanki za co bardzo dziękuję :) Ma piękny zapach i lekką konsystencję. Mocno nawilża i wygładza skórę.

Belle Jardin, Protective, Krem do rąk, 125ml.

Kolejny rosyjski krem o świetnym działaniu. Tak jak poprzednik wygładza i nawilża skórę.

Lilli, krem do rąk i paznokci regenerujący/odżywiający, 125ml.

Nie zauważyłam różnicy między tymi kremami. Nawilżają słabiej niż poprzednicy ale nie jest źle. Po za tym każdy kosztował ok. 3zł więc jest bardzo dobrze ;)

Rossmann, Isana Med, Krem do rąk z mocznikiem 5,5%, 100ml.

Krem jest idealny dla mocno wysuszonej skóry. Bardzo mocno nawilża i odżywia skórę. Jest tłusty ale szybko się wchłania. Nie zostawia lepkiej warstwy. Najlepszy do tej pory :)




BeBeauty, Balsam do stóp i paznokci, 75ml.

Lekko nawilża i działa dezodorująco. Pachnie świeżo, trochę ziołowo.

Shefoot, Krem odżywczy do paznokci i suchej skóry stóp, 75ml.

Krem znalazł się w moich ulubieńcach: KLIK.

PharmaCF, No 36, Perełki do kąpieli stóp, 150ml.

Perełki zmiękczają, nawilżają i wygładzają skórę stóp. 

Shefoot, Intensywne Nawilżanie i Wygładzanie, Krem z komórkami macierzystymi, 50ml.

Wszystko byłoby pięknie gdyby nie to, że krem jest bardzo mało wydajny. Przy codziennym stosowaniu starczył mi może na 2 tygodnie, co przy jego cenie (ok.28zł) jest mało ekonomiczne.




  • Aussie, Miracle Moist - Szampon do włosów, 75ml.
Szału nie było. Szampon jak szampon, tylko że o zapachu gumy balonowej (którego zresztą nie lubię).
  •  Aussie, 3 Minute Miracle Reconstructor, Intensywniej odżywiająca 3 - minutowa maseczka do włosów, 75ml.
Jak wyżej. Po użyciu odżywki nie zauważyłam ani niczego dobrego ani złego. Null
  • Marion, Hair Anti-age, Serum odmładzające, 18ml.
Dziwny, nieprzyjemny zapach, który prawdopodobnie z założenia miał być ładny. Gdy nałożyłam serum za dużo (3 kropelki na moją burzę włosów to dużo) włosy wyglądały na nieświeże. A kiedy stosowałam maleńką ilość, to nie widziałam żadnego efektu.
  • Joanna, Power Hair, Kuracja wzmacniająca, 100ml.
Wielkie nic.
  • Farmona, Jantar, Szampon z wyciągiem z bursztynu do włosów zniszczonych i osłabionych, 330ml.
Przeciętny. Zapach ziołowy, dobrze się pieni.
  • Garnier, Fructis, Goodbye Damage, Odżywka wzmacniająca, 200ml.
Moje włosy wyglądały bardzo ładnie po użyciu tej odżywki. Były wygładzone, miękkie i odpowiednio nawilżone. Ale nakładałam ją tylko od połowy długości włosów, gdzie są bardzo przesuszone. Odżywka nałożona na "dobre" włosy, przeciążała je i wyglądały na tłuste.




  • Kallos, KJMN, Keratin, Maska keratynowa z proteinami mleka, 1000ml.
Uwielbiam tę maskę! Pięknie pachnie, nawilża i wygładza włosy. Sprawia, że są sypkie, miękkie i dobrze się układają. Poza tym cena - 10zł/1000ml. Starczyła mi na bardzo długo, ale też robiłam sobie od niej przerwy. Proteiny używane w nadmiarze mogą przesuszać włosy.



  • Gillette, Venus Snap, Maszynka do golenia.
Najlepsza maszynka do golenia! Mam ją od wakacji i od tamtego czasu używam jej regularnie. Jednorazowa maszynka, którą mam i używam od pół roku, nieźle nie? Goli wszystkie włoski po jednym "przejechaniu". Ani razu się nią nie zacięłam, chociaż przy innych maszynkach robiłam to notorycznie. Ostrza i paski nawilżające są w nienaruszonym stanie do tej pory. Maszynka miała domek w dość ciężkim środowisku, pod prysznicem, gdzie wieeele razy leżała w wodzie, ale to dla niej nie straszne. Fajny pomysł z dołączeniem etui. Krótka rączka nie sprawiała problemu przy użytkowaniu. Jedynym minusem jest cena - ponad 50zł. A może jest plusem? W końcu gdybym kupowała przez pół roku najtańsze maszynki z Biedronki, to wyszłoby więcej niż kosztuje ta maszynka. I to nie jest tak, że mam oszukane owłosienie (nadmiar lub niedomiar), muszę golić się codziennie :)
  • Ziaja, Oliwkowa, Maska do rąk i paznokci, 75ml.
Taki zwykły 'krem' o przeciętnym działaniu i o niezbyt przyjemnym zapachu.



Uf Uf Uf to już koniec mojego denka :) Zużyłam jeszcze kilka maseczek w saszetkach, ale były słabe, więc nie będę o nich pisać.

Oczywiście nie zużyłam tych wszystkich produktów w jeden miesiąc, trwało to trochę dłużej :) Niemniej jednak jak kończą mi się kosmetyki, to wszystkie na raz ;)

Znacie te produkty? Co o nich myślicie? :)

8 komentarzy:

  1. Z pewnością sprawdzę tego Kallosa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też bardzo lubię tą maskę z kallosa, udany produkt!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sporo tego :) Przy okazji sprawdzę tego Kallosa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. LSS to całkiem dobre antyperspiranty, ale tylko te żelowe

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem pod ogromnym wrażeniem ! masz tego naprawdę dużo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tez ostatnio zaczęłam używać tego kremu odżywczego SheFoot, jest super :) a tę maszynkę Gilette chciałam upolować w Joyboxie, ale niestety nie udało mi się... potem widziałam ją w Rossmann'ie za te 50 zł i się zlękłam :/ ale super, że się sprawdza; ja włąśnie mam dosyć jednorazówe z Biedronki, chcę jakieś lepsze Gilette teraz zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię tą maskę Kallos :) Maszynka Venus tez się u mnie świetnie sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)