Projekt denko - Grudzień 2015 cz.1

06:59 Asia Tarka 4 Comments




Kochani witajcie w nowym roku! :) 

Dziś zapraszam Was na bardzo duży projekt denko. Trochę się nazbierało tych produktów, dlatego że ciągle odkładałam przygotowanie tego postu. Myślałam sobie - jutro to zrobię, coś tam mi się kończy, będzie więcej... I tak nazbierałam 47 pustych opakowań :)



  • BeBeauty, Micelarny Żel do mycia i demakijażu twarzy i oczu, 150ml.
Zmieniła się szata graficzna opakowania, zmieniło się działanie. Z poprzedniej wersji żelu byłam bardzo zadowolona. Ta jest za gęsta, ciężko się rozprowadza i się nie pieni. 
  • Ziaja, Oczyszczanie - Liście Manuka, Żel myjący normalizujący na dzień i na noc, 200ml.
Żel jest dość rzadki, przez co mało wydajny. Pachnie całkiem przyjemnie i świeżo. Trochę podrażnia skórę i ją wysusza.
  • Ziaja, De - Makijaż, Mleczko micelarne nawilżające, 200ml.
Okropnie szczypie w oczy, nie zmywa makijażu tylko go rozmazuje po całej twarzy.
  • Soraya, Nawilżanie & Dotlenianie, Nawilżający płyn micelarny do demakijażu twarzy i okolic oczu, 200ml.
A to już totalny kit. Tak jak w przypadku kosmetyku oczko wyżej, płyn kompletnie nie nadaje się do demakijażu. Jeszcze bardziej szczypie w oczy, po jego użyciu łzy mi leciały tak jak kilogramy w moich marzeniach ;) Skóra po jego użyciu mocno się lepi. Beznadzieja.
  • Mixa, Płyn micelarny do skóry zaczerwienionej, 400ml.
Uwielbiam! Recenzję płynu znajdziecie tutaj: KLIK



  • DAX Perfecta No Problem Intensive trójaktywny tonik odblokowujący pory, 200ml.
Bardzo fajny tonik o przyjemnym zapachu. Po regularnym stosowaniu skóra stała się bardziej świeża, promienna i dobrze oczyszczona.
  • Ziaja, Liście Zielonej Oliwki, Oliwkowa woda tonizująca z witaminą C, 200ml.
Nic specjalnego. Jedyne co mi się podoba w tym produkcie to butla z atomizerem, która służy mi teraz do przechowywania innego płynu :)



  • Ziaja Med, Kuracja Dermatologiczna z Witaminą C, Krem ujędrniający na dzień, 50ml.
Krem całkiem fajnie nawilża i zmiękcza skórę. Delikatnie poprawia jej koloryt. Niestety skóra błyszczy się po użyciu produktu. SPF 6 to bardzo mało jak na krem zalecany na dzień.
  • Thalgo, Krem kolagenowy wygładzający zmarszczki, 15ml.
Gęsty i treściwy krem. Nie zauważyłam znacznych zmian w wyglądzie skóry po jego zastosowaniu. Według mnie cena (ok. 180zł/50ml) nieadekwatna do jakości.
  • Rossmann, Alterra, Hydro Augencreme Bio - Traube & Bio - Wieisser Tee - Krem nawilżający pod oczy, 15ml.
Moje oczy są bardzo suche i wrażliwe, do tego stopnia, że nawet najlepsze soczewki kontaktowe wywołują u mnie ból i łzy. Krem z Alterry jest jednym z niewielu, który w ogóle nie podrażnia moich oczu. Nawilża, koi, zmniejsza zaczerwienienia. Szybko się wchłania i nadaje się pod makijaż. 
  • NIVEA, Care, Lekki krem odżywczy do każdego typu cery, 50ml.
Nivea Soft w wersji do twarzy. Bardzo lekki i nawilżający. Skóra po użyciu jest delikatna i miękka. Dla skóry normalnej będzie ok, dla suchej za słaby, a przy cerze mieszanej lub tłustej może powodować powstawanie zaskórników.
  • Balsam do ust z Biedronki, 5g.
Zwykła wazelina o bardzo sztucznym zapachu (podobno) zielonego jabłka. 



  • Rimmel, Stay Matte, Puder prasowany, 14g.
Mój idealny puder to ten który jedynie zmatowi twarz, nie będzie na niej widoczny i nie będzie nadawał żadnego koloru. Do tej pory pod tym względem puder Rimmel jest najlepszy. Idealny efekt daje na twarzy solo, bez podkładu. 
  • Eveline, Art Scenic, Silikonowa baza wygładzająco - matująca pod makijaż, 30ml.
Nie przedłuża trwałości makijażu i nie matuje. Jedynie wygładza, ale to robi każda baza silikonowa. No i najważniejsze - zapycha.
  • Eveline, 3D Glam Effect Mascara - Tusz wydłużająco - podkręcający do rzęs, 8ml.
Recenzję znajdziecie tutaj: KLIK.
  • Maybelline, Mega Plush Volum’ Express Mascara, 9,6ml.
Recenzję znajdziecie tutaj: KLIK.



  • PZ Cussons, Original Source, Żel pod prysznic o zapachu kokosa, 250ml.
Mocny, duszący zapach kokosa, mnie się nie podoba. Żel wysusza skórę.
  • Le Petit Marseillais, Hydrate et Rafraichit, Żel pod prysznic `Biała brzoskwinia i nektarynka`, 250ml.
Początkowo byłam zachwycona zapachem, potem było tylko gorzej. Mdły i przesłodzony sztuczny zapach owoców. Zbyt lejąca konsystencja, przez co mało wydajny. Dobrze się pieni i nie wysusza skóry.
  • PZ Cussons, Luksja, Żel pod prysznic Dragon Fruit, 250ml.
Żel ładnie i delikatnie pachnie. Ma gęstą, kremową konsystencję i dobrze się pieni. Nie wysusza skóry.
  • Ziaja, Masło Kakaowe, Czekoladowy peeling myjący gruboziarnisty, 200ml.
I tak i nie. Peeling ma całkiem ostre granulki, dzięki czemu dobrze zdziera. Konsystencja dość rzadka, przez co produkt jest mało wydajny. Zapach sztucznie czekoladowy. Drobinki lubią się osadzać w brodziku prysznica. No nie wiem.



  • Avon, Senses, Garden of Eden, Nawilżająca mgiełka do ciała, 100ml.
Zapach bardzo ładny i tyle dobrego. Bardzo słabo nawilża. Mgiełka jest bardzo lekka i rzadka, przez co jeśli jej odrazu nie rozsmaruję tylko popsikam w różne miejsca, spływa po ciele na podłogę. 
  • Ziaja, Naturalny oliwkowy balsam do ciała, 300ml.
Balsam jest bardzo gęsty, ciężko się rozprowadza, przez co jest mało wydajny. Mocno nawilża ale ze względu na jego konsystencję i trudności w aplikacji, nie kupię go ponownie. 
  • Lirene Dermoprogram, Youngy 20+, Balsam z papają "Kusząca gładkość", 400ml.
Ładnie pachnie, jest lekki ale treściwy, szybko się wchłania, nie lepi się. Nawilża dobrze, ale nie idealnie.

 
Na drugą część postu zapraszam niebawem! :)

4 komentarze:

  1. Ten kremik Thalgo u mnie nadal czeka na wypróbowanie, ale cena mnie dobija :/ co do żelu pod prysznic LPM mam podobne zdanie, natomiast lubię ten kokosowy Original Source, mnie raczej nie wysuszał skóry :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ojej! jak dużo! żel z manuka tak średnio mi podchodzi, ale tonik to jest super!

    pozdrawiam : *

    OdpowiedzUsuń
  3. Trochę tego ;) czaję się na kilka produktów.

    OdpowiedzUsuń
  4. O tak - dużo tego :)
    Żel micelarny z Be beauty używałam długo, bo choć tani to dobry jest :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)