Mycie włosów mąką żytnią

07:41 Asia Tarka 9 Comments





Podobno nasza skóra przyjmie wszystko to, co można zjeść :)

Jakiś czas temu szperając w internecie, wpadłam na kilka informacji na temat mycia włosów mąką. Nie byłabym sobą, gdybym w ciągu kilku minut nie leciała do sklepu po główny składnik "szamponu" :).

Składniki:
  • mąka żytnia,
  • woda (moja ulubiona - przegotowana).
Proporcjami możemy się bawić w zależności od tego jaką konsystencję chcemy uzyskać.
Zwykle wsypuję do miseczki 2-3 łyżki mąki i jeden "chlup" (czyt. na oko) zimnej wody. Mieszam. Nie bawię się w przesączanie mikstury, więc jakieś małe grudki są, ale mi nie przeszkadzają :).



I co dalej? Myję tym włosy tak jak zwykłym szamponem, jednak w przypadku mąki nie uzyskamy piany, która ułatwia mycie, więc trzeba ją dokładniej wmasować w skórę głowy. Zostawiam na chwilę, obficie spłukuję i nakładam odżywkę (nie z konieczności - z zasady ;) ).

Efekt bardzo mnie zaskoczył. Włosy po wyschnięciu pięknie się błyszczą, są sypkie, miękkie i do tego czyste! 
Moje włosy dosyć szybko się przetłuszczają od nasady, na końcach są suche. Umycie włosów mąką sprawia, że są dłużej świeże niż po użyciu tradycyjnego szamponu :).

Oczywiście ta metoda ma swoje minusy:
  • brudny brodzik/wanna (po spłukaniu nie ma śladu),
  • zapach nie należy do najprzyjemniejszych, jednak jest dla mnie wyczuwalny tylko podczas mycia, więc nie ma problemu,
  • długie spłukiwanie (żeby pozbyć się resztek mąki),
  • słabo zmywa oleje.
Więcej wad nie zauważyłam.

Reasumując - mycie włosów mąką jest tanie, proste, skuteczne i takie EKO ;). Moja czuprynka polubiła tę metodę, po niej włoski wyglądają po prostu ładniej! :) 

 

9 komentarzy:

  1. Kurcze jestem tak ciekawa tej metody ,ze sama musze wyprubować :) Ciekawe czy moim włosom sie to spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie słyszałam o takiej metodzie, chyba warto :)
    Dodaję o obserwacji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy pomysł, chyba też przetestuję, bo bardzo mnie zachęciłaś :)
    Chętnie poczytam o kolejnych fajnych wynalazkach, więc dodaję do obserwacji.

    www.kolorowypingwin.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Niezła jesteś! Ja co prawda włosów sypkich nie lubię mieć, ale makę żytnią mam akurat w domu, więc też się pobawię! xo

    OdpowiedzUsuń
  5. o tym jeszcze nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. oooo! A tego sposobu jeszcze ne znam! Peeling kawowy -owszem i bardzo! Ale mąka? Też mam dośc szybko przetłuszczający się łebek, więc może i umnie się sprawdzi?Tak czy inaczej, dzieki za pomysł! Ps. zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)