Projekt denko - Czerwiec 2015

06:21 Asia Tarka 6 Comments







  • Podkład Clinique, Superbalanced Makeup, 30ml.
Recenzję podkładu znajdziecie tutaj KLIK.
  • Bell, Multi Mineral - puder prasowany, 9g.
Puder jest lekki, ładnie wygląda na buzi, jednak matuje na krótko. Nie kupię go ponownie.



  • Adidas for Women, Cool & Care, Fresh Spray - Antyperspirant w sprayu, 150ml.
Najlepszy i niezawodny ;)
  • Dove, Go Fresh Revive, Antyperspirant w sprayu o zapachu granatu i werbeny cytrynowej, 150ml.
Pachnie przepięknie, dobrze chroni. Niestety czasami zostawia białe ślady na ubraniach.



  • Dax Cosmetics, Perfecta Pin - Up, Perfumowany krem do ciała `Miss Marine`, 200ml.
Cudnie pachnie, jest lekki, dobrze nawilża, szybko się wchłania i jest wydajny. Kupię ponownie.
  • Ziaja Med, Kuracja Nawilżająca, Balsam do skóry suchej i wrażliwej, 400ml.
Mocno nawilża, ma bogatą konsystencję, jest bezzapachowy, wygładza skórę i szybko się wchłania. Mimo tych plusów pewnie już go nie kupię, wolę pachnące balsamy ;)





  • Soraya, Nawilżanie & Dotlenianie, Nawilżający krem regenerujący na dzień i na noc, 50ml.
Bardzo fajny kremik :) Nawilża, jest bardzo lekki. Skóra po nałożeniu kremu jest gładka, odświeżona i zadowolona ;) Do tego ładnie pachnie :)
  • Nivea, Aqua Effect, Matujący krem nawilżający na dzień, 50ml.
Nie nawilża, nie matuje, roluje się pod podkładem. Źle mi było z nim na twarzy. Krem jest według mnie co najmniej jakiś dziwny.



  • Oceanic, AA Technologia Wieku Ultra Nawilżanie, Aksamitny żel do mycia twarzy, 150ml.
Nie podrażnia, nie szczypie w oczy. Nie podoba mi się jego zapach (jest prawie nie wyczuwalny, ale ja go czuję) i to, że nie daje efektu odświeżenia skóry, tylko nawilżenie. Dla wrażliwców i posiadaczy suchej skóry będzie odpowiedni, ja do szczęścia potrzebuję czegoś mocniejszego ;)
  • Joanna, Fruit Fantasy, Gruboziarnisty peeling do ciała 'Brazylijska mandarynka', 150ml.
Peeling ma cudowny zapach :) Całkiem dobrze złuszcza, nie podrażnia, ani nie wysusza. Jak dla mnie drobinki mogłyby być bardziej ostre, ale co kto lubi ;)




  • Lidl Cien Nail Polish Remover, Zmywacz do paznokci, 200ml.
Ma fajną pompkę i dobrze zmywa lakier :)
  • Anida, Krem do rąk i paznokci z woskiem pszczelim i olejem makadamia, 100ml.
O nim pisałam tutaj: KLIK.




  • Vivalis, Batiste, Dry Shampoo Tropical - Suchy szampon do włosów, 200ml.
Odświeża włosy i unosi je od nasady, ale zostawia na nich biały pyłek, którego ciężko się pozbyć. Moje włosy nie lubią produktów tego rodzaju, stają się bardzo suche i szorstkie. 





  • Efas Gold Argan - olej arganowy, 60ml
Na twarzy i końcówkach włosów zupełnie się u mnie nie sprawdził. Cerę podrażniaj, a włosy przetłuszczał i obciążał (nakładałam 1-2 krople). Znalazłam na niego sposób :) Używałam go dodając odrobinę do balsamu i do olejowania włosów na noc :)





  • Purederm, Botanical Choice - Złuszczająca maska do stóp w formie skarpetek.
Maskę kupiłam tydzień temu w Biedronce :) Po 3 dniach od użycia skóra zaczęła się złuszczać, BARDZO złuszczać :) I o to mi chodziło :) Polecam :)




To tyle w tym miesiącu :) Miałyście któryś z tych produktów? Jakie są Wasze wrażenia? :)

6 komentarzy:

  1. Z wyżej wymienionych kosmetyków miałam szampon Batiste, peeling Joanna i skarpetki złuszczające. Tydzień temu użyłam skarpetek i proces złuszczania prawie się skończył, a ja jestem baaaardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Krem do rąk Anida bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobrze wspominam formułę podkładu Clinique, chociaż nie trafiłam z kolorem- był nieco zbyt żółty, a ja jednak chyba jestem neutralna :(
    Twoje denko jest bardzo obfite, moje w czerwcu było niestety o wiele skromniejsze. :)
    Obserwuję Cię :)

    mamawplaskimobuwiu

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze używam tego zmywacza z Cien :)

    OdpowiedzUsuń
  5. z wyżej wymienionych miałam szampon batiste i zmywacz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam ten puder i szalenie go lubiłam. Teraz kupiłam inny tej marki i nie spisuje się już tak dobrze. Batiste kocham, choć obecnie używam suchego szamponu z Biedronki i radzi sobie wcale nie gorzej. Miałam też peeling z Joanny, choć w wersji ananasowej. Uwielbiałam jego zapach i działanie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)